piątek, 21 lutego 2014

Das achtunddreißigste Kapitel

W spokoju minął kolejny tydzień i nastał początek drugiego. A w raz z nim w głowie Polki rodził się pomysł, by po raz drugi odwiedzić swoją matkę. Jednak nie sama. Postanowiła, że weźmie ze sobą swoją małą córeczkę.

- No malutka, idziemy. - powiedziała do dziewczynki, zawiązując jej czapeczkę.

Położyła dziecko w foteliku i ruszyła do wyjścia. Założyła na siebie płaszcz oraz buty i wyszła z domu. Holgera nie było, bo wyjechał z drużyną, zwyciężać nad Ajaxem w Amsterdamie w Lidze Mistrzów.

Ostatnie dni spędziła, ćwicząc to, co ma jej powiedzieć.Ćwiczyła także to, by na dźwięk słowa „Mamo” nie zaciąć się i jak na razie wychodziło jej to bardzo dobrze.

- No to koniec drogi. Będzie dobrze. - szepnęła, pragnąc podnieść się na duchu. Wzięła półroczne dziecko na ręce i weszła do hotelu.

Nie powiadomiła wcześniej Iwony o tym, że ma zamiar przyjść do niej z "wizytą". Mimo to w głębi duszy liczyła, że jednak będzie w swoim hotelowym pokoju. Choć z drugiej strony zastanawiało ją to, kiedy w końcu wróci do Polski.

Zapukała do pokoju numer 34 i czekała aż ktoś jej otworzy.

- Ohh, Dominika... - uśmiechnęła się na widok swojej córki.

- Witaj mamo. - po części zaliczyła już swój "test", udało się jej wypowiedzieć ostatnie słowo i nie zyskać ochoty na ucieknięcie stamtąd.

- Wej... Wejdźcie. - w ostatniej chwili zauważyła, że oprócz dwudziestolatki jest z nią ktoś także... - To Twoja córka...

- A Twoja wnuczka. - dokończyła, kładąc ją na łóżku, by ściągnąć z niej kombinezonik, w który była ubrana.

Kobieta patrzyła się na dziewczynkę, która jest dzieckiem jej córki.

W tym momencie przypomniały się jej wszystkie strzępki rozmów z córką o jej wymarzonej przyszłości... O przyszłości, która się urzeczywistniła..

- Chcesz ją zobaczyć? - zwróciła się do niej.

Ta w odpowiedzi kiwnęła głową i zbliżyła się do łóżka.

Dziewczynka, która na nim leżała, miała piękne, niebieskie oczka i blond włoski, które miały taki sam odcień, co kolor włosów jej ojca... Zaróżowione policzki i cudne różowiutkie ustka, z których wydobywały się gaworzenia maleństwa.

- Pamiętasz, gdy...

- Tak pamiętam. - wtrąciła pani Nowak, licząc na to, że odpowiedziała na jej pytanie. - Gdy czegoś się pragnie, to nie ma niczego niemożliwego.

- Moje słowa. - lekko się uśmiechnęła.

- Mogę wziąć ją na ręce? - Dominika kiwnęła głową na potwierdzenie, a Iwona pochwyciła dziewczynkę na ręce. - Jest bardzo do Ciebie podobna...

- Według mnie bardziej do Holgera, ale każdy ma inne zdanie.

Zapadła chwila ciszy. Nowakówna przypominała sobie powód swojej wizyty, a jej matka cieszyła się swoją pierwszą wnuczką.

- Mamo... Chcę Cię zaprosić na mój ślub.

Kobieta z wrażenia zaciągnęła się powietrzem.

- Ślub..? Nie za wcześnie? - spytała.

- Kocham go, on mnie... Mamy dziecko... Jestem tego pewna.

- Kiedy? - szepnęła, kładąc małą na materacu. Dziewczynka przekręciła się na brzuszek i zacisnęła rączki na narzucie.

- Za dwa i pół tygodnia.

- Mnie już wtedy nie będzie... Za dwa dni wracam do Polski.

Dominika westchnęła głośno. Fakt, było jej trudno, dopiero co udało się jej porozumieć z matką, a ta...
- Mamo... Chcę byś była w tym dniu ze mną. - powiedziała pewnie.

Matce dziewczyny łzy stanęły w oczach. Mimo tych krzywd, które doznała z jej winy... Nadal chce utrzymać z nią kontakt!

- Dwa i pół tygodnia powiadasz... Zrobię wszystko co w mojej mocy. - zapewniła ją, ściskając dłonie córki.
 
- Dziękuję. - odszepnęła dwudziestolatka.
***


Dominika w o wiele lepszym humorze wróciła do domu. Miała zamiar zadzwonić do narzeczonego, pochwalić się tym, co udało się jej zrobić, ale zreflektowała się, że mecz już trwa od kilku minut.

Szybko przebrała dziecko i siebie i włączyła telewizor. Przełączyła na kanał z meczem i ruszyła do kuchni, zrobić córeczce mleko.

Zajęła miejsce na kanapie i przytknęła do usteczek smoczek butelki.

- No kochaniutka, dopingujemy tatusia. - uśmiechnęła się, słuchając komentatorów. Aktualnie była 15 minuta, i jak na razie dominował Bayern.
***


Ostatecznym wynikiem było 3:1 dla gości. Do siatki trafiali Goetze, Alaba i Weihrauch, a dla gospodarzy strzelił Fischer. Po kilkunastu minutach rozległ się dźwięk dzwonka telefonu dziewczyny.

~ Hej Skarbie. ~ usłyszała głos swojego narzeczonego.

- Hej Słońce. Gratuluję zwycięstwa.

~ Dziękujemy. Co u Was?

- Wspaniale! Muszę się Ci czymś pochwalić... Nie wiem, czy będziesz zadowolony czy nie.

~ No powal mnie. ~ zaśmiał się, nie zdając sobie sprawy z wiadomości.

- Byłam u mojej matki. - już chciał coś powiedzieć, ale przerwała mu - Daj mi dokończyć! Spotkałam się z nią i...

~ I co? Nie trzymaj mnie w niepewności!

- Zaprosiłam ją na nasz ślub.

~ Będzie, nie będzie?

- Nie wie. Za dwa dni wraca do Polski...

~ Wreszcie...

- Nie wiem, jak na to zareagować. Mam mieszane uczucia. Powiedziała, że zrobi wszystko, by się pojawić.

~ Wszystko będzie dobrze. Zobaczymy się jutro.

~ Papa, kocham Cię. - uśmiechnęła się do siebie.

- Ja Ciebie bardziej. - zakończył połączenie.



___________________________________
Czemu ja mam tak, że jak zacznę pisać rozdział tu, to od razu go kończę?? A jak piszę do innych blogów, to  mam 74678 edycji ;_; #life
Mam nadzieję, że rozdział się podoba :)

Pytania?

Autorka ♥

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajny rozdział :D
    Wiesz jednak, że ja mam sceptyczne zdanie dotyczące jej zgody z matką xdd
    Ja tak mam do Gregora :D
    Podoba się, podoba :)
    Czekam na nowy :D
    PS. Zgubiłam wenę do Maćka, jest może u Ciebie? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba :)
      A co do weny... To ja szukałabym jej tam, gdzie ją znalazłaś pierwotnie. :)
      Albo oddam Ci swoją XDD

      Usuń
  2. świetny rozdział . :)
    dawaj nexta :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie kolejny rozdział! :D
    Świetny i czekam na kolejny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. CCCCCCCCCCCCCCCUDEEEEEEEŃKO!! :D <3 ♥
    Świetne, piękne mraaach <3 :D
    Zrobiła pewny krok, i to właśnie trzeba docenić ;)
    Czekam na kolejny, buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. wreszcie nowy rozdział tutaj <3
    awww będzie ślub i w dodatku jej matka na nim będzie <33 idealnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam cie za tyle rozdzialow ❖ suuper :D

    OdpowiedzUsuń