wtorek, 5 listopada 2013

Das siebenundzwanzigste Kapitel

Kobieta nie czekała na to, aż powrócą. Zadecydowała, że przyjdzie tu kolejnego poranka. W głowie liczyła, że Dominika będzie sama, to ułatwiło by kobiecie rozmowę z córką...
***


*tymczasem u Holgera i Dominiki*
Badstuber z Nowakówną i ich córką wybrali się z wizytą do Memmingen - rodzinnej miejscowości Holgera.

- Oo, a kogóż my tu mamy? - zapytała Ute, siostra Holgera. - Moja kochana przyszła bratowa! - uścisnęła na powitanie Dominikę. - Dawno Cię tu nie było. Jak się miewasz?

Ute zawsze lubiła dużo mówić. Niekiedy była to pozytywna cecha, a niekiedy było to wadą.

- A jak widać? - odpowiedziała.

Soistra Holgera była dla Dominiki kimś więcej niż przyszłym członkiem rodziny.

To ona pierwsza dowiedziała się o ciąży Polki, była powierniczką jej sekretów... Wiedziała także o tym, że dzieje się z nią coś nie tak, tuż po feralnym spotkaniu z Nikodemem... Jedyne czego wtedy zbrakło to szybkiej reakcji Niemki...

- Dobra, już wiem. Weź małą i chodź, przejdziemy się. - obróciła się do brata. - Holger, będziesz mi miał za złe jeśli porwę Twoje kobiety?

- Tylko mi je zwróć! - odparł po chwili.

Ute zaśmiała się z odpowiedzi Holgera i wraz z Polką opuściły dom Badstuberów.

- To co się dzieje? - spytała Ute, gdy tylko znalazły się w bezpiecznej odległości od domu.

Dominika chwilę milczała, by ułożyć poprawnie swoją wypowiedź:

- Mówiłam Ci ostatnio, że śniło mi się to, że moja rodzina się ze mną pogodziła, prawda? - przyjaciółka pokiwała głową na zatwierdzenie. - Na serio, boję się, że się to wydarzy. Ja nie chcę by ingerowali w moje życie. Jest idealne takie jakie jest... - mówiąc ostatnie zdanie Polka miała w oczach łzy. Ute, która szła obok niej, przytuliła ją.

- Słonko, nie zamartwiaj się tym, bo to źle wpływa na Ciebie. Wszyscy pamiętamy, co działo się ostatnim razem, gdy zaczęłaś się przejmować tym, że go spotkałaś.

- Wiem. Też nie chcę o tym myśleć, ale to jest silniejsze ode mnie...

- To staraj się bardziej. W razie czego telefon od Ciebie i w pół godziny jestem. - zapewniła Polkę. - Nie chciałabym znów widzieć Holgera w takim amoku... - dodała pod nosem.

- Coś mówiłaś? - spytała dziewczyna.

- Wracajmy już, bo Holger zacznie się niecierpliwić. - odparła pospiesznie, chcąc odwrócić uwagę panny Nowak od jej mamrotań.

Dziewczyna pokiwała głową, nie do końca wierząc słowom Niemki.
***


Późnym wieczorem wrócili do domu. W ciągu tych kilku godzin nastrój Dominiki powrócił na właściwe tory.

Chyba wróciła do siebie. - pomyślał Holger, widząc radosny uśmiech Polki.

- Co tak stoisz? - spytała, podchodząc do niego.

- A tak czekam na Ciebie. - odpowiedział.

Dziewczyna uśmiechnęła się do niego szeroko i złożyła na jego ustach długi i namiętny pocałunek.

Nie przerywając pieszczoty, przenieśli się do sypialni...
***


Wszelkie obawy związane z ewentualnym przybyciem rodziny Polki przy każdej pieszczocie, jaką obdarowywał ją Badstuber zmniejszały się, by wreszcie zniknąć.

Rano w ogóle nie myślała o tym. Wydawało się, jakby wszystko zniknęło jak bańka mydlana, jak zwykły sen...

A jednak nie.

Iwona Nowak nadal przebywała w Monachium. I jak widać było nie miała zamiaru go opuszczać. Nadal nie osiągnęła tego celu z jakim tu przyjechała - nadal nie porozmawiała z córką...

Holger porankiem wybrał się na trening, zostawiając swoją partnerkę samą w domu. Tak, Iwona już tam była i widziała, jak odjeżdża...

Wtedy postanowiła iść do niej, i spróbować.

Weszła na ich posesję.

Jej serce dawało z siebie wszystko. Niemal wylatywało jej z piersi, przy każdym kolejnym kroku. Mimo to szła dalej, była pewna swojej decyzji...

Wcisnęła dzwonek do drzwi i czekała, aż ktoś jej otworzy...

__________________________
Kocham przerywać w takich momentach. :3
Akcja się zaczyna, mrr :3 


Pytania?

Autorka ♥


CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ=ROZDZIAŁY SĄ CZĘŚĆIEJ

7 komentarzy:

  1. Gdsklhdjxhigdkthgbkdrug
    Chyba nie muszę pisać swoich opinii, bo Ty je znasz najlepiej <33

    OdpowiedzUsuń
  2. asdfghjkl weź tak nie przerywaj ;_;

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział świetny jak zawsze! :3 Talent! <3
    Ale przerwałaś.. ;< NO FOCH! -.-
    Czekam na kolejny! ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. No weź no musiałaś tak przerwać ? :D <3
    Z niecierpliwością czekam na kolejny ;3
    Cudowny talencie jeden <3
    Buziaki ; *

    OdpowiedzUsuń
  5. no ukatrupie znjade i poćwiartuje !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obawiam się, że spotkanie z matką źle wpłynie na Dominikę. Mam jednak nadzieję, że się mylę.

    OdpowiedzUsuń