- Halo? - wykrztusił.
- Panie Holgerze - powiedział lekarz z powagą - mamy dla pana wspaniałą wiadomość!
- Wybudziła się? - jego oczy wyglądały niczym dwa spodki.
- Tak. - powiedział lekarz.
- Boże, to cudowna wiadomość! Kiedy mogę do niej przyjechać?
- Teraz ma przeprowadzane badania, więc tak dopiero po południu.
- A mógłbym zabrać ze sobą małą? - spytał, mając na myśli Lisę.
- Nie ma przeciwwskazań.
- Ohh, to dobrze. - jego głos był przepełniony nieopisywalnymi uczuciami. Była to na pewno mieszanka ulgi, radości...
Zakończył rozmowę i zajął się kompletowaniem ubrań w jakich spędzi nadchodzące godziny.
***
Powiadomił swoją mamę, że Dominika wreszcie się przebudziła.
- A nie mówiłam, że mnie intuicja nie zawodzi? - Helga zaśmiała się ciepło. - Tak, do południa będę. - dodała, nim Badstuber zadał pytanie 'Czy przyjedziesz do Monachium?'
- Dobrze mamo. - usłyszał ciche łkania - Ja kończę, Lisa się przebudziła.
- Okej. Do zobaczenia. - kobieta zakończyła rozmowę.
Piłkarz udał się do pokoju córeczki.
Dziewczynka na widok swojego taty od razu się uspokoiła. Holger z radością wziął małą na ręce.
- Mamusia się obudziła, wiesz? - powiedział jej, ciesząc się jak nigdy. - Niedługo do niej pojedziemy i ją zobaczysz. Pokochasz ją, tak jak ja.
***
Przed południe minęło szybko i spokojnie.
Jedyne co martwiło Holgera to to, jak zareaguje Lisa na Dominikę. Ponad miesiąc mała była pod opieką obrońcy...
- Holger co się martwisz? Przecież już ma się wszystko ku dobremu. - powiedział Bastian, szturchając go w ramię.
- Martwię się o to, czy Lisa się nie rozpłacze na widok Dominiki. - westchnął Holger.
- Przecież nie boi się chłopaków z drużyny.
- No, ale ona ją pierwszy raz zobaczy i to jeszcze w szpitalu...
- O mamo. Przecież to ona nosiła ją przez te... pięć miesięcy pod sercem... Boże, jak moja mama mówię. - rzucił Schweini na rozluźnienie sytuacji.
- Zdarzy się, że i mama dobrze powie. - stwierdził Holger.
- Oj co racja, to racja. - powiedziała Helga, wchodząc do salonu. - To co, już jedziemy? Lisa ubrana, więc...
- Tak, tak. - odparł Badstuber, przejmując od matki fotelik z małą.
***
Holger przez chwilę się zastanawiał, jak ma przebiec cała wizyta i kiedy Polka ma zobaczyć dziecko.
- Mogę posiedzieć chwilę z małą, jeśli nie chcesz od razu jej pokazać. - powiedziała Helga, nim weszli na OiOM.
- Nie, nie. Ja mogę z nią zostać. Rodzina ma pierwszeństwo. - odparł Bastian, wyciągając ręce ku Holgerowi, który trzymał małą Lisę. - U wujka Bastiana nic się jej nie stanie, a te kilka minut chyba wytrzymasz. - rzucił w stronę Badstubera z przekonującą miną - A poza tym będziesz miał chwilę by opowiedzieć Dominice o małej.
- Ja też zostanę. Musisz sam z nią porozmawiać. - dodała jego mama.
Obrońca nie miał jak się sprzeciwić przyjacielowi i matce, którzy miał rację i oddał córkę pod opiekę Schweiniego.
- Kiedy będzie trzeba, to Was zawołam. - powiedział Badstuber, nim zniknął w sali.
***
Miarowe pikanie aparatur i głębokie wdechy i wydechy - jedyne słyszalne dźwięki na sali. Jedyne, dopóki nie doszedł ich cichy głos:
- Ktoś przyszedł? - mówiła to Dominika.
Na dźwięk jej głosu Holgerowi serce niemal nie wyleciało z piersi.
- Ehm... Ja. - szepnął, podchodząc do jej łózka.
Usiadł na krzesełku przy jej łóżku i ujął jej dłoń.
- Tęskniłem. - szepnął. - W sumie nie tylko ja... Ale już wiem czemu to się stało i postaram się, aby...
- Przepraszam, że Ci sama nie powiedziałam. - szepnęła, wchodząc mu w słowo. - Przez ten czas sam się domyśliłeś prawdy... - westchnęła cicho. Spojrzała na swój brzuch - A co z...
- Mała jest okazem zdrowia. Chcesz ją zobaczyć? - spytał.
Pokiwała głową, a Holger udał się na zewnątrz sali.
- Chodźcie - zwrócił się do swojej matki i przyjaciela.
Oboje wstali i weszli na salę. Badstuber uprzednio wziął małą z rąk Bastiana.
- Zobacz naszą córeczkę... - szepnął Holger, kierując wzrok na Polkę, która...
_______________
Tak, tak, wybudziła się. Wszystkich zaszokowałam, c'nie?
Miałam taki cudny plan, jak ją bym uśmierciła! ;_;
No dobra, co zrobiła Dominika, gdy ujrzała małą? :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ=ROZDZIAŁY SĄ CZĘŚĆIEJ
Pytania?
Autorka.
PS. Dziękuję za te komentarze, kocham Was ♥♥♥
- A nie mówiłam, że mnie intuicja nie zawodzi? - Helga zaśmiała się ciepło. - Tak, do południa będę. - dodała, nim Badstuber zadał pytanie 'Czy przyjedziesz do Monachium?'
- Dobrze mamo. - usłyszał ciche łkania - Ja kończę, Lisa się przebudziła.
- Okej. Do zobaczenia. - kobieta zakończyła rozmowę.
Piłkarz udał się do pokoju córeczki.
Dziewczynka na widok swojego taty od razu się uspokoiła. Holger z radością wziął małą na ręce.
- Mamusia się obudziła, wiesz? - powiedział jej, ciesząc się jak nigdy. - Niedługo do niej pojedziemy i ją zobaczysz. Pokochasz ją, tak jak ja.
***
Przed południe minęło szybko i spokojnie.
Jedyne co martwiło Holgera to to, jak zareaguje Lisa na Dominikę. Ponad miesiąc mała była pod opieką obrońcy...
- Holger co się martwisz? Przecież już ma się wszystko ku dobremu. - powiedział Bastian, szturchając go w ramię.
- Martwię się o to, czy Lisa się nie rozpłacze na widok Dominiki. - westchnął Holger.
- Przecież nie boi się chłopaków z drużyny.
- No, ale ona ją pierwszy raz zobaczy i to jeszcze w szpitalu...
- O mamo. Przecież to ona nosiła ją przez te... pięć miesięcy pod sercem... Boże, jak moja mama mówię. - rzucił Schweini na rozluźnienie sytuacji.
- Zdarzy się, że i mama dobrze powie. - stwierdził Holger.
- Oj co racja, to racja. - powiedziała Helga, wchodząc do salonu. - To co, już jedziemy? Lisa ubrana, więc...
- Tak, tak. - odparł Badstuber, przejmując od matki fotelik z małą.
***
Holger przez chwilę się zastanawiał, jak ma przebiec cała wizyta i kiedy Polka ma zobaczyć dziecko.
- Mogę posiedzieć chwilę z małą, jeśli nie chcesz od razu jej pokazać. - powiedziała Helga, nim weszli na OiOM.
- Nie, nie. Ja mogę z nią zostać. Rodzina ma pierwszeństwo. - odparł Bastian, wyciągając ręce ku Holgerowi, który trzymał małą Lisę. - U wujka Bastiana nic się jej nie stanie, a te kilka minut chyba wytrzymasz. - rzucił w stronę Badstubera z przekonującą miną - A poza tym będziesz miał chwilę by opowiedzieć Dominice o małej.
- Ja też zostanę. Musisz sam z nią porozmawiać. - dodała jego mama.
Obrońca nie miał jak się sprzeciwić przyjacielowi i matce, którzy miał rację i oddał córkę pod opiekę Schweiniego.
- Kiedy będzie trzeba, to Was zawołam. - powiedział Badstuber, nim zniknął w sali.
***
Miarowe pikanie aparatur i głębokie wdechy i wydechy - jedyne słyszalne dźwięki na sali. Jedyne, dopóki nie doszedł ich cichy głos:
- Ktoś przyszedł? - mówiła to Dominika.
Na dźwięk jej głosu Holgerowi serce niemal nie wyleciało z piersi.
- Ehm... Ja. - szepnął, podchodząc do jej łózka.
Usiadł na krzesełku przy jej łóżku i ujął jej dłoń.
- Tęskniłem. - szepnął. - W sumie nie tylko ja... Ale już wiem czemu to się stało i postaram się, aby...
- Przepraszam, że Ci sama nie powiedziałam. - szepnęła, wchodząc mu w słowo. - Przez ten czas sam się domyśliłeś prawdy... - westchnęła cicho. Spojrzała na swój brzuch - A co z...
- Mała jest okazem zdrowia. Chcesz ją zobaczyć? - spytał.
Pokiwała głową, a Holger udał się na zewnątrz sali.
- Chodźcie - zwrócił się do swojej matki i przyjaciela.
Oboje wstali i weszli na salę. Badstuber uprzednio wziął małą z rąk Bastiana.
- Zobacz naszą córeczkę... - szepnął Holger, kierując wzrok na Polkę, która...
_______________
Tak, tak, wybudziła się. Wszystkich zaszokowałam, c'nie?
Miałam taki cudny plan, jak ją bym uśmierciła! ;_;
No dobra, co zrobiła Dominika, gdy ujrzała małą? :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ=ROZDZIAŁY SĄ CZĘŚĆIEJ
Pytania?
Autorka.
PS. Dziękuję za te komentarze, kocham Was ♥♥♥
Glskfijshfushfruuuuuuuuuv *o*
OdpowiedzUsuńGenialny :**** pewnie sie rozplakala albo cos :3 czekam,dawaj szybko nexta /Doma Alcantara
OdpowiedzUsuńjeju *.* nie mogę się doczekać następnego rozdziału :DD
OdpowiedzUsuńa ja mam przeczucie, że Ty tu jeszcze namieszasz xd
OdpowiedzUsuńJesteś moim mistrzem! <3 W końcu się wybudziła! :D Nawet nie wiesz jak się cieszę <3 Ale z drugiej strony to jestem pewna że jeszcze namieszasz.. xD
OdpowiedzUsuńRozdział CUDEŃKO! ;*
Czekam na kolejny! <3
Przepraszam, że dopiero teraz ;c, ale nauka i nauka co oznacza brak czasu na blogowanie ;c
OdpowiedzUsuńAle nadrobiłam <3
Tak wybudziła się <3 kocham cię za to xd
Z niecierpliwością czekam na kolejny <3
Buziaki ;*