-
Oh, Bastian. - powiedziała Dominika, widząc Schweinsteigera
w drzwiach jej sali. - Gdzie Holger?
-
Ma potem przyjechać.
-
Coś mu się stało? - spytała prawie bezgłośnie, czując
napływający do oczu słony płyn.
-
Nie, nic mu nie jest. A co się stało, że tak dopytujesz?
Nastolatka
pozwoliła, by włosy zakryły jej twarz.
-
Nie, nic...
-
Na pewno?
-
Jeżeli chcesz, to mogę Ci powiedzieć... - od razu ugryzła
się w język. - Nie, lepiej jak nikt nie będzie o tym wiedzieć.
'Czemu
ja to powiedziałam?!'
nakrzyczała sama na siebie w swojej głowie.
-
Dominika, o co chodzi?
-
Jeżeli przyrzekniesz, że nikomu tego nie powiesz, to
istnieje możliwość... - każdy wyraz dobywał się coraz cieńszym
głosikiem, tak wpływało na nią spojrzenie piłkarza. - Dobra,
jeżeli mu nie powiesz, to Ci powiem.
-
Proszę, on na pewno się nie dowie.
-
Słowo honoru?
-
Słowo.
-
Ale na pewno chcesz
wiedzieć?
Kiwnął
głową, nie chcąc jej popędzać.
-
Wiesz, jak to jest... Cholera, inaczej. - wzięła głębszy
wdech i powoli wypuściła powietrze z płuc. - Miałeś kiedy tak,
że szalałeś za pewną osobą, tak bezgranicznie? - Basti pokręcił
głową - Byłeś gotowy zrobić dla niej wszystko, nie zważając na
koszty i drogę dzielącą? A naprawdę w ogóle jej nie widziałeś
na oczy i nic o niej nie wiesz, tylko tyle, co udzielą sam się
dowiesz?
-
A Ty tak masz? - spytał.
-
Tak. - odszepnęła.
-
A ma to coś związane z Holgerem?
Na
jej bladej twarzy zakwitł rumieniec.
-
Ah, już wiem. - wydobyło się z ust Schweiniego.
-
Proszę Cię, nie mów mu. To nie powinno się nigdy wydać. -
wyszeptała, pozwalając wypłynąć zbierającym się w oczach łzom.
-
A czemu mu nie chcesz tego powiedzieć?
-
Boję się. - wyszeptała, po czym dodała - Tak w ogóle to sądzę,
że wszyscy bierzecie mnie na litość.
-
Wszyscy traktują Cię jak normalnego człowieka.
-
Wcale nie.
-
Właśnie że tak. Holger tym bardziej... - Bastian zamilknął, bo
drzwi się otworzyły.
-
Tym bardziej co? - dobiegł ich głos Badstubera. - Cześć złotko.
- zwrócił się do Dominiki.
Rumieniec
na twarzy nastolatki nabrał większych barw.
'Prawie
się wydało!' pomyślała Dominika.
-
Cześć Holger. - szepnęła, kładąc się z powrotem na łóżku.
-
Miałeś później wpaść. - wypomniał Basti.
-
No wiem. Ale przejeżdżałem obok no i postanowiłem wpaść
wcześniej... - wytłumaczył się pospiesznie.
W
odpowiedzi usłyszeli westchnienie Bastiana.
-
To ja będę już wracał do siebie. - mruknął wice-kapitan
Bayernu.
-
Tylko pamiętaj o tym, co mi obiecałeś!
-
Dobrze, pamiętam - spojrzał w stronę Holgera, który tylko uniósł
brwe ku górze. - Do zobaczenia, Holger.
-
Cześć Basti.
Schweinsteiger
opuścił salę.
-
Dominika... - zaczął Holger.
-
Tak? - spytała.
Badstuber
usiadł na jej łóżku, I zaczął powoli mówić:
-
Jeżeli zaistniała by taka możliwość... To jest, gdyby
wypuścili Cię na parę dni, za przepustką... To czy mogłabyś...
- dziwnie się plątał, wypowiadając swój plan.
'W
głowie lepiej się mówiło.'
pomyślał.
-
Czy mogłabym...?
-
Czy pojechałabyś ze mną, na takie... wakacje? - wreszcie
wykrztusił to z siebie. - Odpoczęłabyś od szpitalnych ścian.
-
Było by fajnie, tylko ja...
-
Co?
-
Nie chcę się narzucać...
-
Nie narzucasz się. - uśmiechnął się do niej. - A poza tym
nie mogę Cię samej zostawić, więc tak czy siak musiałabyś ze
mną jechać.
-
Dziękuję, że opiekuje się mną ktoś taki jak Ty. -
powiedziała, wtulając się w niego.
Holger
pod wpływem gestu nastolatki poczuł, że cały jego świat
jest tuż obok.
***
-
Wyjeżdżam na tydzień, góra dwa tygodnie. - tymi słowami
Holger raczył Pepa Guardiolę tuż po przekroczeniu progu drzwi do
jego gabinetu kolejnego poranka. - Muszę od tego odpocząć.
-
W sumie to dobrze, że wyjeżdżasz, przyda Ci się
odpoczynek.
-
O Boże, zgodziłeś się ze mną.
-
A chciałbyś wysłuchiwać wiecznie kłótni? No raczej nie.
Więc miłego urlopu. Jak wrócisz, to na spokojnie porozmawiamy.
-
Do zobaczenia. - Badstuber zamknął za sobą drzwi.
Czekały
go do dwóch tygodni odpoczynku. W sumie ich, bo zabierał ze sobą
Polkę.
Na
spokojnie, bez niczyjej presji...
_______________
To mamy ósemkę.
Jak sądzicie, czy Basti wygada się Holgerowi? ;-)
PS. Zabiliście by mnie, gdyby piosenka 1D pojawiła się na blogu? Bo tak znalazłam idealną inspirację... Ale to najprędzej za kilka rozdziałów...
Ta da da da! Ja tam nie mam nic do 1D. XD
OdpowiedzUsuńHolger ma tutaj tyle lat ile naprawdę? Ej, no, bez przesady. 16, a 24 to nie jest aż taka straaaaszna różnica wieku. :D
PS: Mogłabyś usunąć weryfikację obrazkową komentarzy? Jak nie wiesz jak to zrobić to Ci wyślę instrukcję, bo błagam, nienawidzę wpisywać tych głupich literek, które wyglądają jak dzieła Picasso. -.-
Aaaaa cudoooowneee <333
OdpowiedzUsuńA zabijesz mnie jeśli Ci powiem, że usunęłam bloga? :3
Basti to gadułka xd Na pewno wygada :D
OdpowiedzUsuńGenialny rozdział :)
Uwielbiam 1D <33
http://amorenbarcelona.blogspot.com/2013/08/10-zabka-i-wszystko-zaatwione.html Se robię reklamę i se dodaję 4 komentarz :)
OdpowiedzUsuńNie ma za co Domi <33
Bam, bam i jest 5 komentarzy :)
OdpowiedzUsuńDajesz!