sobota, 31 sierpnia 2013

Das achtzehnte Kapitel

Holger po trzech dniach obserwacji mógł opuścić szpital.
***


Z Dominiką także było coraz lepiej.

Nie powtórzyła się sytuacja sprzed miesiąca – czyli zatrzymanie akcji serca.

- O jak dobrze, że pan akurat jest. - zawołał uradowany lekarz na widok Holgera, który standardowo już był u swojej dziewczyny. - Tak patrząc na wyniki Dominiki postanowiliśmy, że będzie mogła już na stałe opuścić szpital. Tylko jak wiadomo-raz na jakiś czas badania kontrolne. Pacjentka nie ma problemów, by mogła prowadzić normalne życie.

- Jejku, naprawdę? - spytała uradowana na myśl, że nie będzie musiała tu siedzieć. - To jedna z najwspanialszych wiadomości jaką usłyszałam!

- Kiedy dokładnie by mogła wyjść? - zapytał Badstuber.

- W sumie to już jutro. Wypis i wszystko będzie czekać. - dodał na odchodne.

- Dobra, to tak. Jest dwudziesta, a jak możesz jutro wyjść, to mamy jakieś kilkanaście godzin...

- Na co? - spytała.

- Na przygo... Jutro się przekonasz - zaśmiał się.

- Jezu... Już jutro zacznę nowe życie, tu, w Monachium... i z Tobą. - powiedziała, przytulając się do piłkarza.

W odpowiedzi cmoknął ją w policzek.
***


Thomas stara się odbudować relacje jakie miał z Holgerem, ale obrońca nadal podchodzi z dystansem do niego.

Ciężko jest Muellerowi, ale jest to cena, jaką płaci za to co zrobił.

Mueller, Guardiola jak i reszta starają się zaakceptować to, że Holger układa sobie życie z Dominiką.

Właśnie układa.

Wie, że wraz z tym, ze opuszcza szpital, nie będzie miała gdzie zamieszkać. Skoro wyparła się jej własna matka...

Holger obmyślił to już dawno, ale nigdy nie wiedział, kiedy zacznie wszczynać plan w życie.

Chce aby ona z nim zamieszkała.

Szalone, prawda?

Wszyscy starają się zaakceptować to, że Polka jest jego drugą połówką a tu jeszcze wyskakuje z tym, by razem zamieszkali.

Ale cóż, to są owoce Verbotene Gefuehle.


Musisz stawić czoła wszystkim przeciwnościom. A oni pokazali, że to przezwycięży wszystko. 
***


Nastał kolejny dzień, a z nim opuszczenie szpitala. Mimo tego, że Dominika nie wiedziała, gdzie się podzieje była szczęśliwa.

Oczywiście Holger nie powiedział jej nic ze swojego planu.

- To jak, gotowa na... początek? - spytał Holger, gdy zatrzymał wóz.

- Z Tobą zawsze. - ścisnęła jego dłoń.

Wysiedli z samochodu trzymając się za ręce.

- Tylko się nie przeraź. Chcieli Cię znowu zobaczyć. - powiedział, ze śmiechem, otwierając drzwi.

W salonie stali wszyscy gracze Bayernu, a nawet... Guardiola.

Holger starał zachować radosny wyraz twarzy, widział jak Dominika się raduje, widząc, że ktoś się nią interesuje.

- Witamy w domu! - krzyknął Schweini, ściskając ją na powitanie.

- W domu? - zdziwiła się dziewczyna.

- Tylko mi nie mów, że jej nie powiedziałeś! - udał oburzonego wice-kapitan Bayernu.
Holger zatwierdził. Nic jej nie powiedział.

- Później sobie to wyjaśnicie. - rzucił Philipp. - Witamy Cię w naszej rodzinie. - zwrócił się do dziewczyny
***


Wszyscy cieszyli się z tego, że Polka stała się częścią ich Bawarskiej 'Rodziny'.

Nawet Guardiola, który robił dobrą minę do złej gry. Tylko przywitał się z nią i poszedł dalej oblegać 'swój' kąt w salonie Badstubera.
***


Późnym popołudniem goście rozjechali się do domów. Prócz Schweinsteigera.

Holgerowi to nie przeszkadzało, ale chciał z nią porozmawiać...

- Nie chcę być niegościnny, ale my tu mamy pewną sprawę do obgadania... - obrońca zaczął nerwowo gestykulować rękoma.

- Nie, spoko. Chcę tylko zobaczyć reakcję na wiadomość od Ciebie dla niej. - odparł Schweini.

- Wiadomość? - spytała Dominika. - Co teraz ukrywacie?

- Bastian! - Badstuber puknął przyjaciela w ramię.

- To jej mów. Bo zaraz sam to zrobię.

- Jak ostatnio mieliśmy taką 'poważną rozmowę' to w popłochu uciekałeś z domu, a teraz... ?

- Bo to było poważniejsze niż zapytanie się, o to, czy zamieszka z Tobą. - po chwili się zreflektował, bo zobaczył zmieniające się wyrazy twarzy u obojga. - Ups, wygadałem.

- Holger... To, to... Prawda? - spytała dziewczyna.

- Tak. - odparł po krótkiej chwili. - I to nie przez to co teraz jest, ale dlatego, że Cię kocham i chcę spędzać z Tobą każdy kolejny dzień mojego życia.

Dominika wtuliła się w piłkarza, szepcząc:

- Każdy dzień z Tobą jest największym prezentem od losu.

Bastian po cichu opuścił jego... ich (? chociaż można już tak powiedzieć) dom, pozostawiając ich samych.

Długo wpatrywali się w siebie, bacznie obserwując swoje reakcje na najmniejszy ruch.
Jej choroba, która zmusiła do wyrzeczeń. 

Następnie kłótnie wewnątrzrodzinne* . 

Odrzucenie ze strony matki. 

Niewiele brakowało i by stracili się nawzajem. Ale udało się. Wiedzieli, że są sobie przeznaczeni.

I chyba... są gotowi na to. By spędzić ze sobą... Całe życie.

Ich twarze nie przestawały zbliżać się do siebie, dopóki nie złączyły się w pocałunku. 
***



Półtorej roku później. 

Rak u Dominiki już nie dawał żadnych znaków. Czyli jednak z tego wyszła.

Jedynym uszczerbkiem tego było to, że nie widziała się z rodziną. Nikt nie komunikował się więcej z nią.

Jej jedyną rodziną byli teraz gracze Bayernu i... jej partner czyli Holger Badstuber.

Pepowi przeszła chęć niszczenia życia prywatnego Holgera. Co nie znaczyło, że zaakceptował Dominikę.

Dziś Polka kończyła 18 lat. Holger poprosił ją, by przyszła na ich trening. 

- Czeeść chłopaki! - zawołała, wchodząc na obiekt treningowy na Saebenner Strasse.

Odpowiedziała jej głucha cisza. Gdy weszła głębiej, zobaczyła... Wszystkich graczy Bayernu, zarząd, którzy stali wokół Holgera, który trzymał ogromniasty tort z napisem "Alles Gute zum Geburtstag meine Liebe" 

- Jezu... Dziękuję. - wyszeptała, ocierając łzy wzruszenia.

- To dopiero początek niespodzianki. - odpowiedział jej Badstuber, 'przekazując' tort najbliżej stojącemu Thomasowi (któremu nawiasem mówiąc prawie wybaczył) i ruszył w stronę ukochanej.

Przytulił ją i pocałował, a następnie uklęknął przed nią wypowiadając:

- Jesteśmy ze sobą dość długo, było wiele problemów, z których wyszliśmy zwycięsko... Jestem pewnie, że to Ty jesteś tą osobą, z którą chcę spędzić resztę życia. Dlatego chcę się Ciebie zapytać, czy... - przerwał, by wyjąć niewielkie pudełeczko, które otworzył. Ich oczom ukazał się pierścionek zaręczynowy z niewielkim brylancikiem na środku cienkiej obrączki. Holger kontynuował - Wyjdziesz za mnie? 

Guardiola zachwiał się na własnych nogach. Nie spodziewał się tego.

Wszyscy obserwowali to, co dziewczyna chce zrobić. Prócz Philippa, który cucił Pepa.

Dominika, po otrząśnięciu się z lekkiego szoku, ukucnęła przed nim, i wyszeptała:

- Kocham Cię ponad wszystko i też chcę spędzić z Tobą resztę życia. Tak. Wyjdę za Ciebie. - pełna łez zarzuciła mu ręce na szyję. 

- Pep wstawaj. PEP! - Lahm dalej cucił trenera. - Eee, poleż sobie. - powiedział do siebie, po czym zwrócił się do Bastiana. - Zgodziła się? 

- A jak widzisz? - wskazał na parę, która kręciła się wokół własnej osi. Tak Badstuber zareagował na zgodę. - Urocze, ale się nacieszycie potem. - powiedział Basti do nich. - W końcu trzeba rozkroić ten tort. 

- Bo go schrupię całego! - zawołał David, podbiegając do nich. - Też chcemy się z nią poprzytulać. - zwrócił się do kolegi z drużyny. 

- Może potem. - odparła Dominika, wtulając głowę w swojego już narzeczonego. 

__________________________
* chodziło mi o kłótnie w Bayernie

Tak, nastał ten moment - koniec.
Sama końcłówka (chodzi mi o ostatnie zdanie) jest dziwna? Ale nie chciałam Wam przedłużać oczekiwania. xx


Und das... Das ist alles für diese Geschichte.


Nie znoszę tych momentów, bo czuję, że kolejna cząstka mnie odchodzi stąd. 

Kolejny blog, do którego się przywiązałam ♥

Dziękuję Wam za wszystko, za wszystkie komentarze. Jesteście najlepsi! ♥ #1 

Moje blogi, które 'piszę' są w zakładce 'Blogi' 

Hm, Sandra (SongForFootball) pisałam bym zaczęła coś o Bastim.
Nie wiem, może. Ale dajce mi jakiś pomysł najpierw :D  


Płacząca ze wzruszenia,

8 komentarzy:

  1. Pep - bad guy do końca.
    Rozwalił mnie tekst Lahma "A poleż sobie". XD

    OdpowiedzUsuń
  2. jezu jak smutno ze juz koniec :c mam pomysl na opowiadanie o Bastim, ale to na konfie ;3
    / mialaura.
    Tak, nie chce mi sie logowac :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Cię <3 :')
    Ale ryczę bo już koniec :'(
    cudocudocudo

    OdpowiedzUsuń
  4. już koniec? SZKODA :C

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie byłam z tobą cały czas , ale ... Nie no , ryczę . ;c
    Kocham cię .! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że wszystko skończyło się happy endem i jednocześnie smucę, że to już koniec ;) może druga seria? ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tu z takim opóźnieniem, ale jestem! :D
    Cieszę się że było szczęśliwe zakończenie :)
    Ja chcę jeszcze!! :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, ze wszystko dobrze się zakończyło i Dominika, i Holger byli razem, szczęśliwi :)

    OdpowiedzUsuń