wtorek, 27 sierpnia 2013

Das fünfzehnte Kapitel

- To już trzeci raz. A co jeśli, oni... - mruknął Bastian.

- Nie wiedzą, kto dzwoni. Próbujemy jeszcze raz. - ponowił próbę połączenia.

Pik, pik, pik... Minęło kilka sygnałów, a nadal braku odzewu ze strony rodziny dziewczyny.

- Może... - szepnął Bastian.

- Halo? - rozległ się głos kobiety.

- Witam, tu Holger Badstuber. Pani Asia Nowak?

- Tak... - odparła po niemiecku. Nauczycielce nie wiadomo czemu stanęły łzy w oczach. - Czy coś... się stało z Dominiką?

- Nie, wszystko w jak najlepszym porządku. - od razu przeszedł do konkretów. - Co z jej matką? Dlaczego się z nią nie kontaktuje...?

- Ahh... Gdy chciałam porozmawiać z Iwoną o niej, to mówiła, że nie ma córki. Tak jakby ona nie istniała...

- Ohh...

- Co z nią? - zapytała.

- Jest dobrze. Akurat śpi.

- Dobrze. Dziękuję, że pan zadzwonił.

- Proszę. Mam panią powiadamiać, w razie jakiś zmian?

- Tak, poprosiłabym... - odparła niepewnie. - Przepraszam, muszę iść. Do zobaczenia.
- Do usłyszenia. - piłkarz rozłączył się.

- I...?

- Miałem rację.

- W sensie?

- Powiedziałem Pepowi, że gdyby się zapytać jej matki, czy ma córkę, czy nie to by powiedziała, że nie. I tak powiedziała mi jej ciotka.

- Szkoda mi Dominiki.

- Tak po prawdzie to ma tylko mnie. - westchnął cicho. - Ta cała Asia też nie była przejęta, gdy z nią rozmawiałem.

- Ja też tu jestem, jakby co.

- Wiem. - po czym po chwili dodał - Ma nas dwóch. A Ty jesteś jedynym, który o tym wie i nie uważa mnie za...

- Tak, wiem. Nie musisz mówić.
***


Piłkarze Bayernu myśleli, czy powiedzieć jej o telefonie do jej rodziny, ale ostatecznie się wstrzymali.

Po co?

Nie chcieli jej zamartwiać, że matka zapomniała o tym, że ma dziecko. Przecież sami byli tym zaszokowani.

W ciągu dnia jej stan się polepszył, ale nadal wspomagały ją aparatury.

- Dobry wieczór Śpiąca Królewno. - powiedział Holger do wybudzającej się dziewczyny, bacząc na każde słowo. Nadal był… zdziwiony? Sam powiedział rano, że jej matka tak się zachowuje.

- Witam. - zwróciła się do niego cicho.

Byli sami – Schweinsteiger musiał ich opuścić.

- C-co się stało? - spytała, zauważając to jak wygląda.

- Nie, nic...

- Na pewno? - schwyciła jego dłoń, która wystukiwała nerwowe rytmy na poręczy łóżka. - Mi możesz powiedzieć...

Długo nie chciał odpowiadać. Musiał sobie to ułożyć, żeby jak najmniej ją zamartwić, a najlepiej w ogóle jej nie zamartwiać.

- Byłem dziś u Pepa...

- Znowu się czepiał? - przerwała mu – Niech ja tylko stąd wstanę...

- Nie, nie wstawaj, jesteś osłabiona! - powiedział szybko - Nie o to chodzi. Normalnie rozmawialiśmy. Prawie normalnie.

- Prawie, czyli?

- Mam mówić otwarcie?

- Lepiej by było. - zgodziła się z piłkarzem.

- Chciał rozmawiać o Tobie. A dokładniej o tym, czy Twoja mama wie o tym wszystkim, co... Jest między nami.

- Gdyby ją to interesowało... To by tu przyjechała... Albo zadzwoniła. - westchnęła.

- Ale... - zdziwił się. Skąd to wiedziała?

- Przed wyjazdem obiecała, że będzie się ze mną kontaktować... Wyleciałam z Polski, przyleciałam tu, nie zadzwoniła, nie napisała SMS z pytaniem, jak minął przelot... Minął tydzień, a ja zadzwoniłam, jak Ciebie nie było... Powiedziała, że żadnej Dominiki Nowak nie zna... Że nie miała takiej córki... A na końcu rzuciła słuchawką... - powiedziała, ze łzami w oczach. - Nie chciałam Ci mówić... W sumie nie wiem czemu...

- Ciii, nie płacz. - przytulił ją. - Rozumiem Cię, czemu nie chciałaś powiedzieć... Ale pamiętaj: masz mnie. - szepnął, całując ją w czubek głowy.

Chwilę milczała, by odszepnąć, tak samo, jak poprzedniego wieczoru:

- Kocham Cię...

Na twarzy Holgera pojawił się uśmiech.

- Ja Ciebie też. - odparł zaraz po niej.
***


Dość późnym wieczorem, gdy Dominika już zasnęła, Holger opuścił szpital.

Przed domem zastał... Wściekłego Muellera...

_________________
Co dalej będzie według Was? 

Wyczuwam na asku teksty typu 'Robisz z nich romantyków, jakimi nie są!' za 3... 2... 1... 

2 komentarze:

  1. ciekawe czemu Thomas wściekły jest...czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  2. Wściekły Thomas ? yyy ...
    Czekam co będzie dalej (szczególnie z Muellerem).
    Pozdrawiam . ;*

    OdpowiedzUsuń